• 1 sierpnia 2017

Silnik liniowy prosto z drukareczki

Silnik liniowy prosto z drukareczki

150 150 e-mechanicus.pl

Witajcie! Poniżej przedstawiam Wam silnik liniowy własnej roboty 🙂

Wielu z Was zapyta: a po co takie coś? Do czego to służy? Ano służy to do sterowania różnych mechanizmów, takich jakie znajdują się np. w koparkach:

Mój silnik co prawda do napędu koparki się nie nada, ale gdyby wydrukował go w większych rozmiarach, to kto wie, może coś by z tego wyszło?

Ale nie ważne, zajmijmy się najpierw tym, co mamy.

Siłownik mojej konstrukcji składa się silniczka elektrycznego 12V (bardzo często można tego typu sprzęt spotkać w zabawkach), nakrętki M5, odcinka pręta gwintowanego M5, i kilku elementów wydrukowanych jak korpus, tłoczysko, sprzęgło i zatyczki.

Po zmontowaniu wszystkiego do kupy, trzeba było przeprowadzić testy. Pierwszy test „na sucho” pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ wszystko chodziło zgodnie z oczekiwaniami. Poniżej filmiki z pokazu działania siłownika dla 3V i 12V.

W następnym kroku trzeba było oczywiście obciążyć nasz obiekt. Pierwszym obciążeniem jakie mi wpadło w rękę był scyzoryk o masie 133g. Jak myślicie, siłownik dał sobie radę?

Oczywiście, że sobie dał radę 🙂 Następnym „odważnik” były Lentilky świeżo zakupione u naszych sąsiadów z południa o masie niewiele większej od scyzoryka – 165g.

Tutaj zaskoczenia nie było – niewielki wzrost masy obciążenia nie miał wielkiego wpływu na siłownik. To co? Jedziemy dalej?

Na kolejny ogień wpadł mi w rękę kubek turystyczny o masie 202g. Efekt?

Przy kubku musiałem zwiększyć napięcie do 6,5V aby mógł tak swobodnie się poruszać. Po tylu próbach zdecydowałem, że czas na ostatni test, ponieważ czasu już było mało 😉 Ostatnia próba została przeprowadzona ze zraszaczem do kwiatków o masie ponad… 0,5kg! Czy siłownik podołał wyzwaniu?

Podołał, i to wzorowo! Nie obyło się jednak bez zwiększenia napięcia do 12V.

Podsumowanie: po co komu takie coś? A no między innymi po to:

Kiedyś szukałem takiego ustrojstwa i nie mogłem znaleźć. Niedawno sobie o tym przypomniałem i stwierdziłem że trzeba będzie taki siłownik wydrukować. W efekcie powstała narazie typowa amatorka, ale jak widać nawet takie coś daje radę. I co ciekawe – jest samohamowne, tzn. nie ruszy się tłoczyskiem góra/dół „ot tak”, tutaj tylko silnik może poruszać tłoczyskiem.

Mam nadzieję że Wam chociaż trochę podoba Wam się ten siłownik/silnik liniowy. Jeżeli macie podobne pomysły – zapraszam do kontaktu!