• 9 kwietnia 2018

Wzmacniacz TPA 3116 – mały ciałem, wielki duchem?

Wzmacniacz TPA 3116 – mały ciałem, wielki duchem?

150 150 e-mechanicus.pl

Z racji potrzeby dostosowania się do nowej rzeczywistości, musiałem zmienić swoje nagłośnienie przy komputerze. Z dużą przykrością musiałem się rozstać ze swoimi Altusami 110 i Technicsem SU-A700.

Niestety miejsce mam ograniczone, dlatego musiałem zdecydować się na coś baaardzo kompaktowego. Nawet mini-wieża była dla mnie za duża. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że mini-wieża oferuje mi: magnetofon, odtwarzacz CD i radio. Czyli oferuje rzeczy, z których W OGÓLE bym nie korzystał! Radio mam w internecie, odtwarzacz CD mam w komputerze, magnetofon jest tak jakby to powiedzieć…. archaiczny? Z mini-wieży pozostały jedynie naprawdę dające satysfakcje głośniki. Tak więc jedyne co potrzebowałem to wzmacniacz. Im mniejszy, tym lepszy.

Jak widzicie na powyższym zdjęciu, udało mi się nabyć drogą wymiany handlowej pewien wzmacniacz – oparty na układzie TPA 3116. Jest to reprezentant wzmacniaczów klasy D, czyli takich, które pobierają mało prądu, ale jakością wydobywającego się dźwięku odbiegają od swoich większych braci. W Polsce niestety nie mogłem znaleść żadnego chińczyka (tak, one wszystkie są z Chińskiej Republiki Ludowej), który by mi odpowiadał – czyli 2 kanały, ustawienia typu treble, bass, volume oraz moduł bluetooth – dlatego ściągnąłem go bezpośrednio z kraju wiecznego ryżu.

Co tu więcej pisać – przyszła paczka, podpiąłem ją „na krótko”, no i zagrało 😀 Ale wiadomo, że sama płytka byłaby co najmniej niebezpieczna, gdyby miała leżeć na metalowej obudowie komputera. Tu właśnie ukazuje się druga kwestia co do wzmacniacza: jeżeli jej nie ma, to sobie ją wydrukuję! I to taką jaką chcę! Zdjęcia poniżej:

Oczywiście parę rzeczy musiałem dokupić: gałki na potencjometry, terminale do głośników (apropo: są beznadziejne…), i zasilacz. I tu jeszcze jedna ciekawa kwestia: początkowo podpiąłem zasilacz stabilizowany 12V i 800mA. Byłby fajny, gdyby nie byl taki słaby… Niestety przy wyższej głośności nie dawał sobie rady. Dlatego zdecydowałem się na mocniejszy zasilacz – ładowarkę do laptopa 19V i 4,7A. Ten już jest rzeczywiście mocny, ale daje takie zakłócenia, że… chyba trzeba będzie zrobić kolejne źródło 🙁

No i cóż, mając wszystkie kupione i podrukowane klocki, zacząłem wszystko składać. I co?

I wszystko gra jak tralala 😀

 

Odnośnie jeszcze tych zakłóceń: poniżej przesyłam „wyniku” testu jaki przeprowadziłem przy pomocy mojego telefonu. Wyniki potwierdzają odsłuchy – ładowarka z laptopa robiła co chciała z głośnikami, ale niestety – zakłócenia są nie do przyjęcia…

Wykres zakłóceń w dbFS:

Osiągnięcia wzmacniacza w dbFS:

Na koniec: czy rzeczywiście ten wzmacniacz jest „mały ciałem, wielki duchem”? Moim zdaniem ducha ma co najwyżej średniego. Moc 2x50W co prawda próbuje roznieść moje głośniki, ale z większymi kolumnami w ogóle nie daje sobie rady. Podpinałem go do dwóch JBL Northridge E80 no i niestety – grało baaaardzo słabiutko. Nie spodziewałem się że zagra jak Harman/Kardon AVR132, ale że chociaż przeniesie całe pasmo. Oczekiwałem tylko całego pasma na średnim poziomie głośności. Żeby chociaż z lekkim zarysem bassu. Niestety, lipa. A może moje oczekiwania były zbyt wysokie? Co jest ważne: moje codzienne oczekiwania spełnia w 100% 🙂

PS

Dla opornych polecam film z testów wzmacniacza w łamanym języku angielskim – a niech świat się dowiaduje o takich cudach, a co!

YOU MIGHT ALSO LIKE